sobota, 27 kwietnia 2013

Imagin z Merry Sunder


Rozdział VI (ostatni)

    Wakacje były wspaniałe! Podpisałyśmy umowę z Syco Music. Pracujemy nad własną płytą! Gramy koncerty  w Londynie. Wow! Moje największe marzenia spełniły się!
  Oczywiście nie jestem z Hazzą parą. Chociaż zachowujemy się tak jakbyśmy nią byli, ale to przyjaźń.
Dzisiejszy dzień mamy wolny, a Harry zaprosił mnie na spacer więc wyszłam na dwór. Szłam przez park. Nnagle zauważyłam coś co zamroziło mi krew w żyłach, a serce stanęło w gardle. Harry całował się z inną. Tak byliśmy tylko przyjaciółmi, ale każde wypowiedziane przez niego "kocham cię" "zawsze będę przy tobie" wszystkie pocałunki sprawiało, że byłam wniebowzięta. Odwrócił się w moją stronę, a ja zaczynałam uciekać.
-Stój!-wołał, ale ja miałam to gdzieś.

*Perspektywa Harr'ego*

Zadzwoniłem do Merry żeby poszła ze mną na spacer, zgodziła się. Był wieczór, więc żadne fanki nie chodziły. Poszłem w umówione miejsce, a mianowicie park. Czekałem na Merry siedząc na ławce gdy podbiegła do mnie (psycho)fanka. Zrobiła sobie ze mną kilka zdjęć, podpisałem sie jej na Conversach, a ona bezczelnie mnie pocałowała. Myślałem, że zaraz wybuchnę. A jak zobaczyła to Merry? Odwróciłem się, i ujrzałem właśnie ją. Zaczęła uciekać. Nie zatrzymała się choć o to prosilem
-Fajnie! Jesteś z siebie dumna?!- zwróciłem się do psychofanki
-Przepraszam, ja...-uciekła
Wróciłem do domu chcąc porozmawiać z Merry, ale ona była zamknięta na klucz, więc poszłem spać

*Następnego dnia*

*Perspektywa Merry*

   Obudziłam się bardzo zasmucona tym co zrobił Harry. Spojrzałam na budzik. Była 8:05 mogłam spać dłużej, ale chciałam zrobić wszystkim śniadanie. Bardzo mnie zdziwiło kiedy zeszłam na dół i każdy siedział czekając na mnie. Nie odezwali się ani słowem.
-Coś się stało?-zapytałam zmartwiona
-Usiądź-powiedział Zayn- dostaliśmy powiadomienie, musisz wracać do domu
-Dlaczego?!-uniosłam się
-Twoja mama to zgłosiła. Nie jesteś pełnoletnia a my nie jesteśmy twoimi prawnymi opiekunami-odrzekł Liam
Weszłam na górę i już od godziny się pakowałam, kiedy ktoś zapukał do drzwi.
Ujrzałam Hazzę, nie zwracałam na niego uwagi.
-Jak chłopcy wrócą powiedz im,że jestem w domu.- rzekłam ze łzami i nienawiścią w oczach.
-Nie, stój! Nie zostawimy tak tego-krzyknął
-To co ty masz zamiar zro...-przerwał mi gorącym pocałunkiem. Od kiedy go zobaczyłam od razu coś zaiskrzyło. Oderwaliśmy się od siebie i go przytuliłam.
-Słuchaj, kiedy cię zobaczyłem myślałem, że zemdleje, jesteś tak piękna, mądra, wesoła, pełna życia i... Chcę odpowiedzi na te trzy słowa. Zostaniesz moją dziewczyną?- zapytał
-Oczywiście jak mogłabym odmówić miłości mojego życia- uśmiechnęłam się, a on założył mi na szyję piękny naszyjnik. W środku było nasze zdjęcie.
-Skarbie, to takie słodkie. Dziękuję-nasze usta znów się połączyły.
Wróciłam do domu, ale czas minął szybko i miałam wreszcie 18 lat, nasza sława mocno się rozwinęła. Mamy swoją pierwszą płytę. Często piszą o nas w gazetach. Kupilismy dom i wszyscy tam zamieszkaliśmy. Mnie i Loczkowi układa się coraz lapiej, a Zayn i Perrie są teraz razem. Kto by przypuszczał? ♥♥♥
                                                                 THE END


1 komentarz:

  1. Super!<33
    Zapraszam do mie :P
    http://worldoflove145.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń